czwartek, 30 maja 2013

Karaiby turystycznie...

Karaiby to turystyka.
Piekne widoki, zapach trawy...tak, tak, az podteksty sie prosza.
I wiecej widokow.






St.Lucia


St. Kits






I cos po drodze.



wtorek, 28 maja 2013

Dywagacje...



Czy ze spontanu sie wyrasta?
A jesli tak, to kiedy?


poniedziałek, 27 maja 2013

Komu cuda I cudenka, komu?

Cozumel, jak zreszta wszystkie turystyczne miejscowosci zyje z turystow.

Wszystko jest na sprzedaz, a to, co Tygryski lubia najbardziej....






niedziela, 26 maja 2013

Plaza. Niby ta sama a inna.

Plaza meksykanska. Cozumel.
Wersja turystyczna.


I coraz bardziej domowa...







Po super lokalna...



sobota, 25 maja 2013

Na Dzien Matki.



Amerykanskie wydanie tego swieta odbylo sie dwa tygodnie temu.
Moje dzieci swietuja polska wersje.

Kochana Mamusiu!
Najlepsza na swiecie zreszta,
W ten piekny I radosny dzien pragne zlozyc Ci, Mamo, najserdczniejsze zyczenia dlugich lat w zdrowiu, szczscia I wszelkiej pomyslnosci, spelnienia najskrytszych  pragnien, samych cudownych chwil w zyciu i zawsze pociechy ze mnie.
Ponadto duzo cierpliwosci do tych Twoich dzieci, usmiechu, mistrzostwa w opanowaniu tableta, no I oczywiscie...aby ten znicz olimpijski zaplonal szybciej niz przed olimpiada w Brazylii.
A.

Uwielbiam moje dzieci.
Jasne, ze mamy swoj kod I skroty myslowe, do ktorych sie odnosimy, jak ten ze zniczem...

Opowiem.
Rozmawiam z moim kolega, ktory mowi mi o swoich planach, zyciowych ustawkach ect... gdzie w tym wszystkim ja jestem, pytam,  a on mi na to:

 - W poblizu, pozwol, nich plonie...

Zabic to za malo:) Ja chce byc w centrum!

Konsultuje przebieg rozmow z kolega Romeczkiem, ktory na haslo  "plomien" mowi :
- A co Ty, znicz olimpijski jestes?

Potem to wszystko opowiadam dzieciom...
Konklizja nasuwa sie sama.

Happy Dzien Matki!

Uwielbiam moje dzieci!

piątek, 24 maja 2013

Lepsi I lepsiejsi?

Od dluzszego juz czasu doniesienia z Polski, w moim przypadku oczywiscie, dotycza jedynie pozostalej rodziny I znajomych.

Czasem jeszcze jakis artykul w cyfrowej "Polityce"  wzbudzi moje zainteresowanie.
"Twoj styl" czytam z wielomiesiecznym poslizgiem, jak go dorwe w polskich sklepach (a bywam sporadycznie) albo jak mi Siostra zachomikuje.

Oczywiscie lektura zaprzyjaznionych blogow, ale to inny rodzaj naprawiania swiata:)

Juz odstaje od polskiej rzeczywistosci.

Jedrus, ktory w nadziei, ze obudzi moje zainteresowwnie, podrzuca mi linki do stron I publikacji. Zagladam, czasami. Juz kompletnie bez emocji.

Az...dzis podrzucil mi link nt Sandry B. Nie pamietam nazwiska, nie chodzi mi o jakies ukrywanie. W sumie to Jej zgody na podanie nazwiska do publicznej publikacji tez nie mam.
W kazdym razie, fakt, ze wywiad w "Wysokich Obcasach" juz mnie zaintrygowal, bo gwarantuja one poziom I lubie je, choc cyfrowa wersja nie przypadla mi do gustu.

To nie jest tak, ze z cyfrowymi wersjami jest cos nie tak. Gazeta to gazeta, duza, szeleszczaca, pachnaca farba drukarska.
Jak do ksiazek  w wersji elektronicznej dalam sie przekonac (blogoslawiony kindle), bo w moim przypadku ciezar robi roznice. Tak w przypadku gazety jestem konserwa.

W kazdym razie Sandra B, ktora nie zgodzila sie na wyzyskiwanie i do Londynu poleciala spelniac swoje marzenia (http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,13923635,Niechciana.html?as=3)

Daj jej Panie Boze jak najlepiej. Jej blog: peoplelivepolitics.blogspot.com


Mnie zaintrygowalo cos innego. Komentarze.

W przewazajacej wiekszosci tryskajace jadem, wyzwiskami od naszych rodakow zamieszkalych w Polsce. I te ze wsparciem od tych, ktorzy juz sa na emigracji.

Jak to jest, ze mamy pomysl na zycie sasiada, czesto nie wiedzac, jak przezyc  wlasne?

I bez podsumowania:
Modli sie Nowak  (przepraszam wszystkich Nowakow, ale chcialam nazwisko kojarzone z Polska, a inne niz Kowalski). Modli sie I modli o dobrobyt.

W koncu dobry Pan Bog zagoscil w progi domostwa I mowi:

- Pros o co chcesz, ale pamietaj, Twoj sasiad bedzie mial wynagrodzone w dwojnasob.

Mysli Nowak, mysli, az w koncu rzecze:

- To ja chce, zeby mi urwalo reke I noge.





czwartek, 23 maja 2013

Z drogi do wody.

 Z pominieciem piasku. W sumie to po kamieniach.











Normalnie, pieknie jest.

środa, 22 maja 2013

Spacerem po Tampie, cz.2





Tampa Bay Forum, super hala sportowo - widowiskowa.

 Specjalnie dla Dexa, ktory wzdychal do uroczej kawiarenki kawiarenkowe pysznosci.
Slowem w "krainie trojglicerandii".

wtorek, 21 maja 2013

Antigua and Barbuda czyli co?

To milej zabawy w zgadywanie:)
Jeszcze tylko malenka podpowiedz:



Ok, podpowiedz wcale taka malenka nie jest.

poniedziałek, 20 maja 2013

Facet....od pieszczot I rece, ktore lecza:)

Przynajmniej jeden, ktory sie garnie. To nic, ze pozyczony.
Przychodzi na pieszczoty. Nie uznaje zadnych szczotek, grzebieni, jedynie moje rece.







I jogurt mi zezarl, truskawkowy.



Slodkie nic- nie-robienie...