1
wtorek, 20 grudnia 2011
poniedziałek, 19 grudnia 2011
Zatoka poludniowa pora.
Ocean kapie sie w sloncu i z kazdym promykiem wyglada inaczej...
Woda byla troszeczka chlodna, ale jak na grudzien, to moze byc.
I pachnie inaczej niz nasz poczciwy Baltyk znany mi z Gdynii, Kolobrzegu, Ustronia Morskiego czy Rostoku.
Co ciekawe, ludziska raczej spaceruja, nie zazywaja morskich kapieli, slonecznie jedynie. Preferuja baseny.
Woda w nich nie jest mocno chlorowana, mozna zniesc.
I pomyslec, ze spelnily sie zyczenia i w zimie chodze w klapkach.
niedziela, 18 grudnia 2011
sobota, 17 grudnia 2011
Sosna
Zeby nie bylo, ze nia ma innych niz palmy. Sosna. Taka dlugoiglowa znalam z polski wejmutka wel amreykanka.
Ta jest pewnie jakas odmiana wluzowanej sosny na wakacjach...
czwartek, 15 grudnia 2011
Co ma piernik do palemki czyli jedziemy do Krakowa
Zapachnialo swietami, honory domu ratowala Piernikowa Para.
Wcale niczego nie spierniczyli, wrecz przeciwnie. Sam slinotok.
Chetnych do piernikowej zabawy zapraszam tutaj .
A mnie dalej niz blizej do swiat, choc przekonuje sie, ze dwa tysiace jedenascie lat temu musialo byc podobnie. Podobnie?
Cieplo, i te sprawy, prawie jak u mnie, zatem bede miala okazje doswiadczyc cieplego Bozego Narodzenia.
Ja chce sniegu!
Na dwa dni tylko. Potem moze byc lato!
Ale jeszcze zeby nie bylo, to wycieczka do Krakowa. Jakos sie sama narodzila, tak wyszlo. Klarka napisala, ze Wozkers ma marzenie i tak jakos poszlo, a ze lubie goraca wode...
numer rachunku na fundusz wycieczkowy
08 1140 2004 0000 3802 7409 3503
08 1140 2004 0000 3802 7409 3503
To moze byc tez prezent gwiazdkowy. Ano taki, ze facet bedzie mial frajde.
środa, 14 grudnia 2011
Christmas carol. Koledowanie. Po amerykansku.
W zasadzie trudno mi tak na spokojnie i odpowiedzialnie przetlumaczyc tytul tegoz posta jako swiateczne koledy. Nie chodzi o slowo, a o jego znaczenie. Koleda w naszym rozumieniu tutaj nie funkcjonuje. Wiem, ze jest zjawiskiem charakterystycznym dla naszej kultury. Typowo polskie sa koledy i pastoralki.
Tutaj tez sie spiewa i to spiewa pieknie. Ktoz z nas nie zna “White Christmas” , “Santa Claus is coming to town” , “Let it snow”, czy “Jingle bells” (to jedna z najstarszych, pochodzi z 1857 r.). Malo tego, mam wrazenie, ze smialo mozemy konkurowac w znajomosci christmasowych piosenek z Amerykanami.
A one sa po prostu inne i juz.
Trudno mowic o muzyce niejako “na sucho”.
Na poczatek "Joy to the World" – wykonanie robi wrazenie jako final Pasterki.
“Drummer Boy” – slodka, kojarzy mi sie z jaselkami w wykonaniu najmlodszych, podobnie piekne i spokojne tony “O Holy Night” .
“Carol of the Bells” , moja ulubiona. Ona z kolei pochodzi od naszych – polskich, poludniowo–wschodnich sasiadow, z Ukrainy. Jest taka folkowa piosnka, zwana u nich“szczedriwka”. Jej aranzacji dokonal Mikolaj Leontowicz, a w latach trzydziestych ubieglego wieku spopularyzowal Aleksander Koszyts. Piosenka kariere zrobila tytaj, malo tego, traktowana jest jako “an American Christmas classic”. Iscie rdzenny produkt…
Super zabawa jest do "The twelve days of Christmas".
Funkcjonuja rozne wersje tej piosenki, ktora przywedrowala tutaj z Europy. Jest to powodowane tlumaczeniem. Kazdy ma swoj sposob na idiomy. Ja tez:)
Nie moze takze zabraknac miksu z hiszpanskim, w koncu to najwieksza grupa emigrantow – “Feliz Navidad” I tym sposobem robi sie ze mnie poliglota:) bo ta piosenka jest prosciutka w tlumaczeniu.
Nie brakuje tez rokowych adaptacji swiatecznych piosenek. Jedna z najpopularniejszych “Jingle Bell Rock”
I oczywiscie cos dla duzych dziewczynek…”Santa Baby” . Sama chetnie podjelabym Swietego w ten sposob. Moze byc nawet nie-swiety:)
A wszystkim z muzycznymi zyczeniami: “We wish You a Merry Christmas”.
Tutaj tez sie spiewa i to spiewa pieknie. Ktoz z nas nie zna “White Christmas” , “Santa Claus is coming to town” , “Let it snow”, czy “Jingle bells” (to jedna z najstarszych, pochodzi z 1857 r.). Malo tego, mam wrazenie, ze smialo mozemy konkurowac w znajomosci christmasowych piosenek z Amerykanami.
A one sa po prostu inne i juz.
Trudno mowic o muzyce niejako “na sucho”.
Na poczatek "Joy to the World" – wykonanie robi wrazenie jako final Pasterki.
“Drummer Boy” – slodka, kojarzy mi sie z jaselkami w wykonaniu najmlodszych, podobnie piekne i spokojne tony “O Holy Night” .
“Carol of the Bells” , moja ulubiona. Ona z kolei pochodzi od naszych – polskich, poludniowo–wschodnich sasiadow, z Ukrainy. Jest taka folkowa piosnka, zwana u nich“szczedriwka”. Jej aranzacji dokonal Mikolaj Leontowicz, a w latach trzydziestych ubieglego wieku spopularyzowal Aleksander Koszyts. Piosenka kariere zrobila tytaj, malo tego, traktowana jest jako “an American Christmas classic”. Iscie rdzenny produkt…
Super zabawa jest do "The twelve days of Christmas".
Funkcjonuja rozne wersje tej piosenki, ktora przywedrowala tutaj z Europy. Jest to powodowane tlumaczeniem. Kazdy ma swoj sposob na idiomy. Ja tez:)
Nie moze takze zabraknac miksu z hiszpanskim, w koncu to najwieksza grupa emigrantow – “Feliz Navidad” I tym sposobem robi sie ze mnie poliglota:) bo ta piosenka jest prosciutka w tlumaczeniu.
Nie brakuje tez rokowych adaptacji swiatecznych piosenek. Jedna z najpopularniejszych “Jingle Bell Rock”
I oczywiscie cos dla duzych dziewczynek…”Santa Baby” . Sama chetnie podjelabym Swietego w ten sposob. Moze byc nawet nie-swiety:)
A wszystkim z muzycznymi zyczeniami: “We wish You a Merry Christmas”.
wtorek, 13 grudnia 2011
"Losie rogi'" w roslinnym wydaniu.
Pamietam, kiedys widzialam te roslinki w polskiej kwiaciarni.
Zakupilam i postanowilam hodowac.
Niestety- nie nadaje sie do przyprawiania rogow i wkrotce te roslinki padly...wcale nie przez zaszuszenie...
Kiedy zobaczylam je tutaj, w tych rozmiarach... jestem pelna podziwu.
Fantastyczne poroza.
Zakupilam i postanowilam hodowac.
Niestety- nie nadaje sie do przyprawiania rogow i wkrotce te roslinki padly...wcale nie przez zaszuszenie...
Kiedy zobaczylam je tutaj, w tych rozmiarach... jestem pelna podziwu.
Fantastyczne poroza.
A te jakos dziwnie opadly. Nie slyszalam o opadajacych... rogach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























