Idzie dobrze.
Nauczylam sie rozmawiac z zaczynem i rosnie w tym upale juz we dwa dni :)
Oczywiscie, jak sie zakrece i nie odloze wczesniej.
Generalnie, jest dobrze.
Probowalam rozmaitych macznych i owocowych wariantow. I tak chleb:
- z dodatiem maki migdalowej jest niezly,
- nie polecam maki kokosowej, bo jest ciezka, pozera wode i wychodzi dziadostwo,
- rewelacyjny jest natomiast z dodatkiem maki gryczanej i pelnoziarnistej,
- sliwki sprawdzaja sie znakomicie, rodzynki rozmaczalam w wodzie, sa ok, ale zadna
rewelacja.
Poszukuje ciagle tej foremki, ktora prezentowala Pani B. Pawlikowska.
Jezeli ktos cos...To sie polecam.
1
wtorek, 11 września 2018
niedziela, 19 sierpnia 2018
Proste. Chleb.
Nie wymyslilam tego sama.
Ze chleb i ze proste.
Eko, organic, bez chemii, samo zdrowie!
Natrafilam na pomysl Pani Beaty Pawlikowskiej. Sciagnelam ale zmodyfikowalam.
Nie tyle na moje potrzeby ile z koniecznosci, bo nie wszystko tutaj moge znalesc.
Najpierw zaczelam z zakwasem. Juz teraz wiem, ze w sprzyjajacych warunkach: ciepelko i wilgosc rozrasta sie w 4 dni. Moj dojrzewal 6. I wyszlo mu na zdrowie :)
Make jaglana zastapilam maka migdalowa. Podobnie orzechy wloskie zastapilam migdalami i nie dodalam czarnuszki, bo nie znalazlam jeszcze.
Reszta zgodnie z przepisem. No prawie, bo make gryczana i migdalowa dodalam w rownych proporcjach, po 150g.
Wymieszalam, uroslo, upieklam i oto on:
Popelnilam tez drugi wypiek, z rodzynkami i daktylami, ktore rozmoczylam w wodzie a potem dodalam do maki. Byl slodszy, no wiadomo, daktyle :)
Czemu chleb?
Zabralam sie za zmiane nawykow zywieniowych.
Walcze z cukrem, zwlaszcza z fruktoza, ktora traktuje jak super uzalezniacz.
Zaczelam sie przygladac skladnikom produktow, ktore kupuje.
Okazuje sie, ze czy to czekolada, makron, kiszona kapusta - wszydzie cukier albo fruktoza.
To przestalam kupowac. Przeszlam na organic. Drogo.
Schudlam, pozbywam sie zgromadzonych w boczkach trucizn, nie mam klopotow z zoladkiem, o woreczku zapomnialam, czyje sie lekko.
Koncze przygode z miesem, Staram sie wynalesc zamienniki bialka miesnego w roslinach. No wiem, soja, straczkowe...
Ciagle sie ucze.
Ze chleb i ze proste.
Eko, organic, bez chemii, samo zdrowie!
Natrafilam na pomysl Pani Beaty Pawlikowskiej. Sciagnelam ale zmodyfikowalam.
Nie tyle na moje potrzeby ile z koniecznosci, bo nie wszystko tutaj moge znalesc.
Najpierw zaczelam z zakwasem. Juz teraz wiem, ze w sprzyjajacych warunkach: ciepelko i wilgosc rozrasta sie w 4 dni. Moj dojrzewal 6. I wyszlo mu na zdrowie :)
Make jaglana zastapilam maka migdalowa. Podobnie orzechy wloskie zastapilam migdalami i nie dodalam czarnuszki, bo nie znalazlam jeszcze.
Reszta zgodnie z przepisem. No prawie, bo make gryczana i migdalowa dodalam w rownych proporcjach, po 150g.
Wymieszalam, uroslo, upieklam i oto on:
Popelnilam tez drugi wypiek, z rodzynkami i daktylami, ktore rozmoczylam w wodzie a potem dodalam do maki. Byl slodszy, no wiadomo, daktyle :)
Czemu chleb?
Zabralam sie za zmiane nawykow zywieniowych.
Walcze z cukrem, zwlaszcza z fruktoza, ktora traktuje jak super uzalezniacz.
Zaczelam sie przygladac skladnikom produktow, ktore kupuje.
Okazuje sie, ze czy to czekolada, makron, kiszona kapusta - wszydzie cukier albo fruktoza.
To przestalam kupowac. Przeszlam na organic. Drogo.
Schudlam, pozbywam sie zgromadzonych w boczkach trucizn, nie mam klopotow z zoladkiem, o woreczku zapomnialam, czyje sie lekko.
Koncze przygode z miesem, Staram sie wynalesc zamienniki bialka miesnego w roslinach. No wiem, soja, straczkowe...
Ciagle sie ucze.
środa, 4 lipca 2018
Z lotu, z gory :)
Rzut oka na Tampa Bay, Floryda.
Duzo wody :)
Rzut oka na Newade, okolice Las Vegas.
Piach :) Duzo piachu!
Duzo wody :)
Rzut oka na Newade, okolice Las Vegas.
Piach :) Duzo piachu!
czwartek, 28 czerwca 2018
Wciaz to samo, wagonami trzesie
Kilometorw coraz wiecej,
pusta droga
pusta droga
Trasa biegnie wzdluz rzeki Hudson, na polnoc z Nowego Jorku.
Przygotowana ja na potrzeby Franklina D. Roosvelta . Polityka i prezydenta w latach 1933 - 1945r.
Pochodzil on z Hyde Park, NY, tam mieszkal i wychowywal dzieci, a do pracy od 1910 jezdzil do Nowego Jorku.
Prezydenta nie ma juz, trasa sie ostala.
niedziela, 24 czerwca 2018
piątek, 8 czerwca 2018
Ocean's 8. Game on!
Film na lato z cyklu: kobieta tez potrafi.
Klimaciki z Nowego Jorku i Metropolitan Museum w akcji. Raczej ono jest tlem dla akcji.
Milo poznac znajome sciany :)
Piekne kobiety, super cudne i odwazne kreacje prezentowane podczas Met Gala, znanej tez jako Met Ball. I spektakularna akcja, ktora konczy sie grubymi milionami na kontach kazdej z zaangazowanych pan. I nie mowie tutaj o aktorskich gazach.
5 lat, 8 miesiecy i 12 dni - to czas wyklety z zycia Debbie.
Wie ona jednak, ze spektakularna akcja odbedzie sie jedynie z udzialem wyjatkowych ludzi. I rekrutuje: swoja wspolniczke Lou, jubilera Amite, oszustke (?) Konstancje, oddana mame Tammy, hakera Dziewiata Bile i projektantke mody - Rose.
Cel - diamentowy naszyjnik warty 150 milionow dolcow.
W doborowym towarzystwie zreszta: Sandra Bullock, Rihanna, Cate Blanchett, Anne Hathaway, Helena Bonham Carter, Sarah Paulson, Awkwafina, Mindy Kaling, James Corden.
Milych wrazen.
Nie mam pojecia, jaki bedzie tytul po polsku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










