1

1

czwartek, 12 maja 2011

Filozoficznie...



          Pewnego dnia, na placu targowym, pośród tłumu ludzi siedział niewidomy z kapeluszem na datki i kartonikiem z napisem: "Jestem ślepy, proszę o pomoc". Pewien mężczyzna, który przechodził obok niego, zauważył, że jego kapelusz jest prawie pusty, zaledwie parę groszy... Wrzucił mu parę monet, po czym bez pytania niewidomego o zgodę - wziął jego kartonik, odwrócił na druga stronę i napisał cos....

Tego samego popołudnia, ten sam mężczyzna znowu przechodził obok tego samego niewidomego i zauważył, że tym razem jego kapelusz jest pełen monet. Niewidomy rozpoznał kroki tego człowieka i zapytał go: "Czy to Pan odwrócił kartonik i co Pan na nim napisał ?" Mężczyzna odpowiedział: "Nic co nie byłoby prawdą. Przepisałem Twoje "zdanie" tylko troszkę inaczej. Uśmiechnął się i oddalił..

Niewidomy nigdy się nie dowiedział, że na jego kartoniku było napisane: "Dziś wszędzie dookoła jest wiosna, a ja nie mogę jej zobaczyć ..."
Zmień swoją strategię jeśli coś nie jest tak jak być powinno. A zobaczysz, że będzie lepiej... 

Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, że Arkę Noego zbudowali amatorzy, a Titanic profesjonaliści ......!!!

I nic tak nie cieszy, jak fizolofowanie (to nie blad) na wlasny uzytek :)

środa, 11 maja 2011

Katedra Sw. Patryka na Manhattanie.

Mozna sie zaskoczyc. Nawet bardzo mile:)
W samym srodku Manhattanu, na 5 Ave.
I to zaskoczenie po polsku.

  

W Katedrze Swietego Patryka w lewej nawie znajduje sie wizerunek Matki Boskiej Czestochowskiej oraz kilkorga polskich swietych, m. in. Sw. Stanislawa, Sw. Maksymiliana Marii Kolbe.

Wizerunek cudownego obrazu z Jasnej Gory zostal umieszczony w tej neogotyckiej katedrze w 2005 roku staraniem Polakow zamieszkalych w USA.

wtorek, 10 maja 2011

Ostroznie! Trucizna



I juz wylazlo to dziadostwo. 




Poison ivy. Trujacy bluszcz. To obok toksycznego/trujacego debu (poison oak) roslinne niebezpieczenstwo, ktore panoszy sie w moich okolicach. To tez przyczyna, ze wedrowki po lasach poza wyznaczonymi szlakami moga byc bolesne.

Bluszcz paralizuje swoim oleistym sokiem. Potem wywoluje opuchlizne i bol. Pokrzywa przy nim to laskotanie, przyjemnosc  (o ile sadyste mozna posiadzic o delikatne pieszczotki...)


Spotkanie z tym gagatkiem, bluszczem sie znaczy nie sadysta, objawia sie delikatnymi prazkami na skorze, a potem jest juz tylko gorzej. Prazki traca na delikatnosci, puchna, bola, wypelniaja sie plynem surwiczym. I bola, i pieka , i bola, i pieka.


Oczywiscie jest na to antidotum - kremy blokery, ktorych uzycie przyhamowuje na moment dzialanie porazajacego soku rosliny. Doslownie na moment.


Przez caly okres wegetacyjny, kiedy bluszcz wciska sie w w rabatki, paralizuje sie goscia wrzatkiem. Pomaga. 
Stosuje sie tez nan chemie - opryski, zeby nie rozprzestrzenial sie i tym samym nie niszczyl wszystkiego, co spotyka na swojej drodze. Oplata sie bowiem o drzewa i pasozytuje, az drewo uschnie. A on idzie sobie dalej.





Jedyna nan rada - unikac goscia szerokim lukiem.

poniedziałek, 9 maja 2011

O tym, jak przekuc sukces na swoj sukces, z pozytkiem...

Zastanawiam sie na ile nielegalni zmiane swojego statusu beda zawdzieczac Osamie. Potem dopiero Obamie. A raczej spektakularnej akcji amerykanskich komandosow.
 Co to wszystko ma wspolnego ze soba?
Osobe Pana Prezydenta, a w zasadzie jego notowania. Obecnie zwyzkujace.

Kolejne wybory prezydenckie odbeda sie w listopadzie 2012. Pozostalo 18 miesiecy. Pora wywiazac sie z wyborczych obietnic. Pora dla obecnego milosciwie nam panujacego, ktory z ramienia Demokratow bedzie ubiegal sie o reelekcje.
Nieformalnie rozpoczal on  juz kampanie. Spotyka sie z wyborcami i obecuje. Taka kielbaska, ktora musi przekuc na konkret, by po raz kolejny poparla go i latynoska spolecznosc. W poprzednich wyborach dostal od nich 67 %.

Zatem Pan Prezydent sie spotyka i mowi. Mowi, ze chce, ale sam nie moze. 

Potrzebuje wsparcia i poparcia.
Trzeba mu przyznac, ze podczas spotkan, glownie ze studentami, bo bezposrednio zainteresowani co do przyszlosci kraju,  podjal temt nieszczesnej ustawy Art Dream (ma ona dac mozliwosc zalegalizowania statusu tym studentom, ktorzy przyjechali jako dzieci nielegalnych imigrantow).

Ponadto nawet w zaciszu Bialego Domu Pan Prezydent debatuje z chetnymi o problemie nielegalnych imigrantow. Ostatnio zaprosil  do Waszyngtonu bylego gubernatora Kalifornii , burmistrza Nowego Jorku, burmistrza San Antonio, prezesa centrali zwiazkowej AFL-CIO i szefa filadelfijskiej policji , zwolennikow Partii Demokratycznej, jak i ich oponentów – republikanów, ale celowo nie zaprosil czlonkow Kongresu. Wszystko to po to, by  przedyskutowac sposoby naprawy niesprawnego systemu imigracyjnego przy jednoczesnym zabezpieczeniu i uszczelnieniu granic, zwlaszcza na poludniu kraju.
I ciagle poszukuje sojusznikow.

Teraz, na fali popularnosci, ktorej przysporzyli mu zolneirze sil specjlnych,  chce pociagnac dalej sprawe ustawy imigracyjnej. Ciagle jednak brak konkretow czy wyraznych posuniec w tej sprawie poza faktem, ze wszyscy sie deklaruja.

No coz, sukces ma wielu ojcow. To porazka jest sierota:)



niedziela, 8 maja 2011

Dzien Matki ...po amerykansku.

Z polskim swietem kojarza mi sie konwalie.
I faktycznie zakwitly w moim ogrodku, chociaz to nie czas na polskie obchody. 


Swieto to przypada tutaj w druga niedziele maja.
Nie sposob o nim zapomniec czy je przegapic, bowiem natychmiast po Wielkanocy przed nasze oczy zajezdzaja i w uszy sie rzucaja reklamy i pomysly prezentow na ten czas.
Taka marketingowa zagrywka z mysla o mamach.
I naturalnie wszedobylskie kartki i balony. Wszyscy wszystkim mamom przesylaja zyczenia.
Zatem:
 Happy Mother's Day.



A zeby bylo w amerykanskim stylu, bez ( bez czego?) bez lilak w promocji :)

piątek, 6 maja 2011

Dog woods

Psie? Pieskie drzewa...
Rozhulala nam sie wiosna:) I dobrze.
To pieskie drzewa zakwitly. One, obok magnolii, sa innym szalonym drzewem, ktore najpierw obsypuje sie kwieciem, a potem liscmi. A swoim zapachem przyprawia o zawrot glowy:)
 

Podobno wystepuje tylko w dwoch kolorach: bialym i rozowym. Innych kolorkow jeszcze nie spotkalam.
 

Pozdrawiam wiosennie :)