1

1

czwartek, 6 grudnia 2012

Mikolajowo.

Dzis mi smutno, a dodatkowo dobijam sie "Koleda dla nieobecnych".
Taki mikolajowy masochizm...
Niech mnie ktos przytuli...

Jesli nie dostalam nic, to znaczy, ze nikt mnie nie kocha?
Pocieszamy sie z synem, ze jest nas juz dwoje. Ale zapewniemy sie o wazjemnej milosci.

Nie mam ochoty nawet sama zrobic sobie zadnego prezentu. Bede sie katowac, pojde do ogrodka i najem sie robakow...
Nawet tego zrobic nie moge, bo wlasnie spryskali...



Raz na dwa tygodnie jest takie odrobaczanie, bo inaczej towarzystwo zjadloby nas bez pardonu.

Co do mikolajek -  w USA nie ma takiej tradycji. Prezenty, gory prezentow znajduje sie pod choinka i otwiera w wieczor wigilijny albo poranek Bozego Narodzenia.

A caly rok bylam grzeczna...i po co?



wtorek, 4 grudnia 2012

Stary czlowiek i ...

... morze, jak u Hemingway'a.
Zobaczylam dzis zatoke w takiej scenerii i pomyslalam wlasnie o Hemingway'u.




Jego dom jest calkiem niedaleko na Key West.
Tam nawet majaczy lodka w oddali.



Lodka tego czlowieka i morze...

....albo moze.

Tak jak kazdy facet twierdzi, a potem sie okazuje "marny korniszonek", jak twierdza Lejdis:)

poniedziałek, 3 grudnia 2012

niedziela, 2 grudnia 2012

Ida swieta...



Troszke groteskowo...ale wcale mi nie teskno za sniegiem, mrozem i cala ta zimna-sniezna otoczka.

No moze jedynie to:




Warte obejrzenia w realu.
Najlepsze.
Mozna porownac z 2010 i 2011.

sobota, 1 grudnia 2012

Bielun czyli datura

"Siedze i siedze, mysle i mysle..."
Cos mi pachnie...
Znam ten zapach...Kurcze, wiem!
Trabiaste kwiatki. Tylko jak sie nazywaja...
Google i co?
kwiaty trabki, trabkowate, trabkowane...???
ta- dam...jasne, ze bielun.

To trzasnelam zdjecie z wieczora, bo z rana byly kompletnie zamkniete, w poludnie zreszta tez.