1

1

piątek, 26 sierpnia 2016

Jego...

Kombajn...
Nie bizon, kukurydziany


To nie dozynki. A moze???

Festiwal jedzenia, zabawy i oczywiscie wystawa zwierzat chodowlanych: krowy medalistki, swinie rekordzistki (byly wyscigi swin), kozy znudzone, konie pod siodlo i amazonki w galopie, konie bez siodla,psy do adopcji i ich popisy, ect 
Wiecej tutaj 

Mnie rozwalil kombajn i natychmiast zabrzmiala piosenka.


poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Fortepian zajechal

Washington Park w New York City.

Zapewne, jak wszelkie parki w Europie, przytulisko artystow wszelkiej masci. 
Latwiej przydzwigac gitare, kontrabas nawet, nie mowiac juz o drobiazgu muzycznym typu trabka np :)

Mozna przydzwigac sztalugi i farby.

Tym razem fortepian zajechal.



Pianista czynil cuda. 
Oto fragment kompozycji Pana Philipe Glass . 

video

Rewelacyjny koncert za darmola.
ok, jakies tam grosiki powedrowaly do wiadrowych rozmiarow skarbonki :)


piątek, 12 sierpnia 2016

Zas w muzeum. Bez noclegu.

Tym razem zaatakowalam The Metropolitan Museum of Art.
Co prawda przebrnelam przez 1 pietro jedynie, reszte zostawiam na kolejne wejscie.

Starozytny Egipt, Grecja i Rzym.
I zas glupawka.

Obawiam sie, ze post niniejszy spotka sie ze zrozumieniem wielbicieli "Asteriksa i Obeliksa. Misja Kleopatra"

A zaczelo sie niewiennie. Od guzikow do rzymskich zbroi. 
Wypowiedzialam z cala powaga, ze male koraliki to wlasnie owe guziki. 
Przyjelo sie...
Wiec brnelam dalej:




To akurat sala, w ktorej prezentowano rzymskie rzezby, zakoszone pewnie z domowych ogrodkow.  
A tak ma marginesie - czy polskie krasnale ogrodowe beda za 2 tys. lat Sztuka (no ta przez duze "S") ?


To czesc egipskiej ekspozycji. Grobowiec. Jak na egipskie mozliwosci, malutki. 
Nie ma co ukrywac jednak, robi wrazenie oryginalnoscia.
Ale oczywiscie podtekst: "ten grobowiec, bedzie waszym grobowcem" .

Budynek MMoA jest ogromnym, podobnie jak Muzeum Historii Naturalnej w NYC rozpropagowane za sprawa serii "Noc w Muzeum".

Akurat w sobote, w ktora sie wybralismy, byly tlumy. Glownie chinsko-japonsko-indyjskie. Poznac po karnacji i aparaturze do fotografowania :)
To mnie juz na poczatku odrzuca. Tlumy nie nacje.

Z pewnoscia tam jeszcze zajrze na sredniowieczne ekspozycje. 

I taka moja osobista wlasna refleksja po ogladaniu muzeow wszelkiej masci tutaj - co to za muzea, ktore maja w ekspozycji po 200 lat max?

Nie przecze, sa swiatowej slawy i bezcenne dziela. 
W ilosciach importowanych jednak z Europy.







piątek, 5 sierpnia 2016

Pokemony.


Union Square wieczorowa pora.
Upal, zraszacze cicho szumia...




A lapacze pokemonow przystaja i rzucaja kulakami/pilkami czy czym tam jeszcze.

Lapacze sa wszedzie. Pokemony podobno tez.

A jak z nimi u Was?