1

1

środa, 5 kwietnia 2017

ZOOKEEPER'S WIFE. Mowia o nas dobrze.

"Zona w ZOO" ?
"Zona wlasciciela ZOO"?
W sumie nie wiem nawet, czy te film bedzie w Polsce i jaki mu nadadza tytul. 
"Moze zona dyrektora ZOO"?



Rezyser z Nowej Zelandii, obsada amerkansko-niemiecko-belgijsko-irlandzka.
Ekranizacja ksiazki amerykanskiej autorki Diane Ackerman.

Jest to opowiesc o losach Jana Zabinskiego, pierwszego dyrektora warszawskiego ZOO (utworzonego w 1928 roku po odzyskaniu przez Polske niepodleglosci) i jego zony Antoniny w okresie dzialan 2 wojny swiatowej.
Jest to opowiesc o cichym bohaterstwie. 

Sa tez bledy, a raczej niedomowienia, bowiem rezyserka mowi o eksterminacji warszawskiego getta, nie wspomina jednak o powstaniu w gettcie. Podobnie jest z Powstaniem Warszawskim.
Jestem jednak gotowa wybaczyc jej te niescislosci, bowiem wymowa filmu jest jednoznaczna. 
To Niemcy sa odpowiedzialni za eksterminacje Zydow. 
To Polacy ryzykowali swoim zyciem i zyciem swoich bliskich, by ratowac i pomagac.

Sam film jest w swoim klimacie zupelnie inny, niz polskie czy hollywodzkie produkcje na temat 2 wojny swiatowej. I dobrze. 
Bezspornie wnosi gross wiedzy na temat Polski i Polakow w okresie dzialan ostatniej wojny swiatowej.
A to jest bezcenne!

O losach Panstwa Zabinskich mozna wiecej poczytac tutaj.

12 komentarzy:

  1. Widzialam reklame, ale w moich lokalnych kinach w TN jeszcze go nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem w sumie, czym kieruja sie tutejsze kina. TOP lists czy cos :)
      Niemniej jednak, kiedy bedziesz miala okazje obejrzec, polecam.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ciekawe...
      zawsze mnie intrygowala sprawa tlumaczen, w sumie dobrze oddaje charakter filmu.

      Usuń
  3. Dość szeroko był ten fakt w prasie opisywany, a aktorka grająca głowną rolę była także na proteście Kobiet w marcu!
    Film niedługo wchodzi do kin u nas!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No prosze:)
      Widzialam jedynie artykul w "Polityce", ale co tu kryc.... tylko ja czytuje :)

      Usuń
  4. Bardzo chętnie obejrzę film o II WW nakręcony bez patetyczno-martyrologicznego impertywu.

    OdpowiedzUsuń