1

1

środa, 13 sierpnia 2014

Na Hawajach zycie plynie...

Zupelne zwolnienie tempa. Mnostwo czasu na "zycie".
Hawaii sa dla tych, ktorzy nie boja sie samych siebie, ktorzy sie lubia i potrafia spedzac czas ze soba:)


Kazdy dom ma takich lokatorow.
Hawaiczycy wierza, ze one opiekuja sie domem i zjadaja komary. 
Wezy, na szczescie, nie ma:)



Avocado i starfruit z ogrodu. Glodu nie ma :)

12 komentarzy:

  1. Lubię swoje własne towarzystwo, może kiedyś będę mogła delektować się pięknymi kolorami Hawaii ;-)

    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zeżarło komanetarz...
    Kocham avokado, mój ulubiony owoc ?
    Chyba owoc, wszystkie owoce południa są smaczne :-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem, czy avocado jest owocem?
    Dla mnie, podobnie jak ananas to warzywo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Akurat dla mnie na teraz. Cóż, nieosiągalne..,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwagę to ja mam, ale dla mnie Hawaje to koniec świata, koniec koniecniejszy niż Australia i koszt znacznie wyższy niż np. Malediwy. Kasy brak...

      Usuń
    2. NA koncu swiata to Ty teraz mieszkasz:)
      Ciekawe, jak sie odwroci paradygmaty.... :)

      Usuń
  5. Poodpoczywałabym w takim miejscu... Jeszcze mnie tam nie było... Od czasu do czasu lubię pobyć ze sobą sam na sam... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Pasty z avokado już Ci pewnie bokiem wychodzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Avocado zawsze i wciaz i w kazdej postaci, niekonicznie guacamole:)

      Usuń
  7. To ja bym się dobrze czuł chyba, bo przyjaciółką moją chyba jesteś? a w takich okolicznościach przyrody z awokado prosto z drzewa :)
    pozdrawiam Cię Kochana!
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba Cię odwiedzę, a póki co zapraszam na nową stronę www.szymonpodroznik.pl
    pozdrawiam Aniu! ;-)

    OdpowiedzUsuń