1

1

środa, 9 października 2013

Kot cybernetyczny. Juz nie analogowy:)

Wczesniej zasypial na gazetach. Analogowych.






Teraz idzie z duchem czasu.



A najzabawniejszy jest wtedy, kiedy spod ziemi pedzi na zlamanie lap, kiedy slyszy te oto muzyke.

Nie wiem, jak on to robi, ale wbil sobie do glowy, ze skoro leze na macie to znaczy, ze moge sie zajac glaskaniem i dopieszczaniem. I nie rozumie, kiedy owszem, leze na macie, powyginana w jogicznych pozach i czasem nieprzewidziany ruch grozi...rozpadem misternej konstrukcji:)

A on siedzi albo lezy najpierw z blyskiem delikatnym: No glaskaj! 
A potem z piorunami w oczach: GLASKAJ!!!

8 komentarzy:

  1. niesamowity kot:) widać, że miejsc do spania szuka wygodnych :) może dlatego mata też kojarzy mu się ze spaniem i wtedy "tak mnie głaszcz, tak mi dobrze":)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skąd one tomają? Moje też nie dają mi poćwiczyć, zaraz włażą na matę i na mnie, tak samo jak nie dają pogapić się w komputer bo doopsko wsadzają w ekran aby jak najmniej było go widać. Ot, kociszcza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, ale sadze, ze maja jakis piaty zmysl. Dzis przygladalam mu sie, jak wyleguje sie na moim lozku. Bezceremonialnie i na jego warunkach. Uwielbiam dziada:)

      Usuń
  3. śliczne kociątko !!!
    ja zapraszam do mnie,abyś poznała mojego Lucusia :)

    OdpowiedzUsuń