1

1

czwartek, 6 marca 2014

Domowy lekarz radzi...

Moj osobisty lekarz wlasny zapakowala mi sie na kolana. 



Mnie bylo cieplo i wygodnie. A ze pobolewaly...
Mam wrazenie, ze kociaki czuja jakies fluidy, ktore bolace miejsca wysylaja i same pakuja sie tam jako wspomagacze.
Czasem leza mi na brzuchu, przytulaja sie do plecow, albo pakuja na glowe.
I nawet nie wiem, ze tam mnie strzyka:)
Tez tak macie ze swoimi kocimi pupilami? 

10 komentarzy:

  1. Co prawda nie posiadam kociaka, no chyba że mowa o tym co to małżonkiem się zowie, ale to, to chyba raczej kocur niż kociak :) Mam za to psiaka, który podobnie , jak Twój „doktor” często wtula się we mnie, zwłaszcza wtedy, gdy boli mnie głowa. I może to tylko sugestia, ale czuję się wtedy jakby lepiej. POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak chyba z nimi właśnie jest, chociaz nie jest mi dane korzystać z tego dobrodziejstwa :-) Tiggy nigdy dobrowolnie nie wchodzi na człowieka, a Migusia jeszcze mała i głupia, choć już ma prawie półtora roku, włazi gdy jej się podoba. Najczęściej na moje nogi gdy śpię. Ruszyć się przez to w nocy nie mogę, a potem dziwić się że mnie kolana bolą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w klubie:)
      Kiedy Dopbey spi (rozwali sie na cala jego ksiazeca wielkosc) nie moge sie ruszyc, bo zaraz sie kreci, zeskakuje i domaga wypuszczenia na zewnatrz.
      To samo Daphney- co prawda lezy zwinieta w moich stopach w klebuszek, ale rusz sie ofiaro...
      Tammy, ta z kolei lazi po Tobie, pakuje sie gdzie chce, zrzucisz to zapyta mialkim glosem: why? I zas sie pakuje tam, gdzie chce:)

      Usuń
  3. Nie mam kota, to się nie odzywam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę zapytać moje koty czy się kładą.
    Jest ich tak dużo ,że ciężko dogadać się,
    bo wszystkie by chciały leżeć na mnie, koło mnie :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasna, zrob grafik i zarzadz im dyzury:) Wtedy nie bedzie przepychanek, a takie "zywe" wygrzewacze sa super:)

      Usuń
  5. Mając do wyboru kota i alergię, oraz bolące miejsca, wybór dokonał się sam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja cora ma tez alergie na sierc kocia, ale pamietam kot norweski (nie z Norwegii), sierciuch niemozliwy rozwiazal ten problem:)

      Usuń
  6. o tak, na moim kocie potwierdzone! ewidentnie mają moc "odbierania" chorób. i mówię to, mimo że w jakieś znachorstwa nie wierzę, a z wykształcenia raczej jestem człowiekiem nauki :)

    Ciekawy blog. Wciąga! wrócę jutro :) Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hey, pozdrawiam.
      Dzieki za mile slowa:)
      Zaproszenie nieustajace:)

      Usuń