1

1

środa, 15 maja 2013

Relax. Na maxa.

Dobrodziejstwo hotelowe.







O niedobrodziejstwie szkoda gadac. Oblaskawiam inne osiagniecia techniki.

9 komentarzy:

  1. Marzę o takim relaksie, na maxa... ech!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wlasnie w wersji na maxa:)
      Pieknie jest:)
      Pozdrowionka.

      Usuń
  2. Wow jak masz fajnie, też mi potrzebny relaks na maksa...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też tak chcę, zabudowa przypomina mi hoteliki w których nocowaliśmy włócząc się po Kalifornii kilka lat temu ;o(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ten hotel to jedna z sieci hotelarskich w Ameryce Pn I Meksyku. Moze sie tam nawet zaplataliscie:)
      Dobry I ma przyzwoite ceny. I basen.

      Usuń
  4. Najlepsze zdjęcie to te ostatnie z "girkami" na tapecie,widać,że się relaxuja na maksa:)))pozdrawiam mocno,ala.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, jak by mi się przydał taki relaks...

    OdpowiedzUsuń
  6. to mi wygląda na kolejny superserial, w którym nie wiadomo gdzie i kiedy oni pracują na rachunki ze sklepu i inne :))) nasumi

    OdpowiedzUsuń